Deszcz w czasie żniw nie wszystkim pomógł

Lip 19, 2018 | Aktualności, Artykuły

Rolnicy, którzy rozpoczęli żniwa, musieli je przerwać z powodu silnych opadów deszczu i gradu. Żniwa się opóźniają, a materiał jest wilgotny, więc koszty zbiorów będą wyższe – komentuje aktualną sytuację Jerzy Szymański z Polskiej Grupy Nasiennej.

Warunki pogodowe sprawiły, że wiele odmian pszenżyt już porasta w kłosach. Część rzepaków mogło zostać uszkodzone w wyniku silnych opadów deszczu i gradu. Opady sprzyjają natomiast producentom mleka i bydła – zapas wody jest wystarczający na co najmniej dobry trzeci pokos. Mogą pomóc też kukurydzy.

Susza poza kontrolą na plantacjach traw

Skutki zmian pogodowych silnie odczuwają też hodowcy traw, gdzie zbiory są zaawansowane w 70-80 proc. Kontraktacja traw w Polsce rośnie – wg. danych PIORIN wynosi obecnie prawie 27 tys. ha w porównaniu do 21 tys. ha rok wcześniej, ale do utrzymania tendencji wzrostowej niezbędne jest wdrożenie narzędzi pomocowych. Mimo, że w ciągu kilkunastu lat obszar plantacji nasiennych trawy wzrósł niemal trzykrotnie, wciąż nie ma ustalonych form odszkodowań za szkody wywołane przez suszę.

Należy zastanowić się nad wdrożeniem niezbędnych rozwiązań, w tym przede wszystkim rozszerzeniem zakresu upraw objętych szacowaniem suszy, aby rolnicy hodujący nasiona traw mieli możliwość uzyskania odszkodowań z tytułu poniesionych strat.

Plantacje traw nasiennych oraz użytki zielone to jedyne rośliny próchnicotwórcze, które w okresie posusznym gromadzą wodę. Ci rolnicy, którzy w płodozmianie mają trawy od 20  lat nie narzekają tak mocno na suszę w tym roku. U nich na polach próchnica często przekracza 5 proc., a średnia dla kraju jak wynika z badań IUNG z 2017 roku to 1,95 proc. – dodaje Jerzy Szymański.